Aplikacje, które pomagają w nauce
– i nie są nudne:
Skoro i tak spędzasz połowę dnia z telefonem wklejonym w dłoń, zrób z niego swój tajny oręż. Smartfon może być albo największym rozpraszaczem, albo najlepszym korepetytorem świata. Wybór należy do Ciebie.
Quizlet: Zapomnij o papierowych fiszkach, które zawsze się gubią. Tutaj możesz tworzyć własne zestawy słówek albo korzystać z tych, które zrobili inni. Grywalizacja sprawia, że nauka dat czy słówek z niemieckiego przypomina bardziej levelowanie w RPG niż kucie.
Forest: To apka dla tych, którzy nie potrafią przestać sprawdzać powiadomień. Sadzisz wirtualne drzewo, które rośnie tylko wtedy, gdy nie wychodzisz z aplikacji. Jeśli ulegniesz pokusie i wejdziesz na Instagrama – Twoje drzewo usycha. Budowanie własnego lasu jest dziwnie satysfakcjonujące!
Photomath: Skanujesz zadanie z matmy aparatem i… magia, masz rozwiązanie. Ale uwaga! Nie używaj tego tylko do przepisywania. Apka pokazuje kroki – przeanalizuj je, bo na sprawdzianie aparat Ci nie pomoże, a wiedza o tym „jak to się stało” już tak.
